Wstajesz rano i już jesteś zmęczona? Sprawdź, czy Twoje jelita nie wołają o pomoc

Budzik dzwoni, otwierasz oczy… i już czujesz zmęczenie? Nie jesteś sama. Zmęczenie mimo snu, zdrowego jedzenia i suplementów często ma głębsze źródło – w jelitach. To one decydują, ile masz energii, jak działa Twój układ odpornościowy i jak się czujesz każdego dnia.
Dziś opowiem Ci, co pomogło mi odzyskać siły, gdy moje ciało – obciążone endometriozą – wołało o pomoc.

Spis treści

  1. Moje poranki kiedyś
  2. Higiena snu
  3. Dieta przeciwzapalna i jelita
  4. Co jeszcze wpływa na energię?
  5. Dlaczego jelita wpływają na energię?
  6. Oddech, ruch i kontakt z naturą
  7. Energia to sygnał

Moje poranki kiedyś

Jeszcze kilka lat temu poranki były dla mnie najgorszą porą dnia. Czułam się jakby ktoś wyssał ze mnie całą energię, zanim jeszcze otworzyłam oczy. Żadna kawa nie pomagała. Mimo zdrowego (wydawałoby się) jedzenia i suplementacji, nadal byłam zmęczona.

Z czasem zrozumiałam, że energia to nie przypadek, a efekt konkretnych codziennych decyzji. I że ogromną rolę odgrywają jelita. Dziś podzielę się z Tobą, co najbardziej mi pomogło, kiedy moje ciało walczyło z endometriozą.

Higiena snu

Kiedyś chodziłam spać po północy, przeglądając telefon w ciemności. Teraz:

  • zasypiam najpóźniej o 22:00,
  • minimum 2 godziny przed snem odstawiam ekran,
  • czytam książkę, zapalam solną lampkę, wyciszam się przy delikatnej muzyce,
  • nie jem na 2 godziny przed snem.

Sen stał się dla mnie Świętością. To w nocy ciało się regeneruje, oczyszcza, produkuje melatoninę i reguluje gospodarkę hormonalną. Nie da się tego nadrobić suplementem.

Dieta przeciwzapalna i jelita

To, co jem, ma ogromny wpływ na moją energię – i na moje jelita. Bo jeśli jelita są w stanie zapalnym, osłabione lub przeciążone, nie przyswajają dobrze składników odżywczych. A przecież to właśnie z jedzenia organizm czerpie “paliwo”.

Niestety, o jelitach mówi się nadal za mało – zwłaszcza w kontekście zmęczenia. A przecież mikrobiom jelitowy wpływa na wytwarzanie neuroprzekaźników, wchłanianie witamin z grupy B, produkcję energii w mitochondriach i działanie układu odpornościowego. Jeśli ten system szwankuje, Ty też czujesz się jak bez życia.

Dlatego tak ważne jest, aby:

  • jeść produkty lekkostrawne i sezonowe,
  • ograniczyć cukier, przetworzoną żywność i dania z długą listą składników,
  • wprowadzić do diety kiszonki i gotowane warzywa,
  • obserwować reakcje organizmu na gluten, nabiał, strączki i surowiznę.

Jelita potrzebują ciepła, spokoju i regeneracji. W zamian oddadzą Ci energię, stabilny nastrój i lekkość w ciele.

Co jeszcze wpływa na energię?

Nie biorę wszystkiego naraz, ale regularnie wracam do kilku kluczowych rzeczy:

  • Cordyceps – naturalny adaptogen, który wspiera poziom energii bez sztucznego pobudzenia. W moim przypadku pomógł przy zmęczeniu nadnerczy i chronicznym braku sił.
  • Kwasy omega-3 – działają przeciwzapalnie, wspierają układ nerwowy, poprawiają koncentrację i ogólne samopoczucie.
  • Poziom żelaza – kiedyś nie miałam pojęcia, że ferrytyna poniżej normy może sprawić, że nie masz siły nawet wstać z łóżka. Warto zbadać poziom żelaza, ferrytyny i witaminy B12 – i uzupełniać dopiero po konsultacji z wynikami.

To nie chodzi o to, żeby łykać jak najwięcej. Chodzi o to, żeby wiedzieć, czego naprawdę potrzebujesz. Energia nie bierze się z przypadku.

Dlaczego jelita wpływają na energię?

Bo to właśnie tam wchłaniane są składniki odżywcze. To Twoje biologiczne centrum dowodzenia. Jeśli jelita są przeciążone, nieszczelne, w stanie zapalnym albo zdominowane przez „złe bakterie” – organizm przestaje wchłaniać to, co mu dajesz. I choć możesz jeść zdrowo, Twój poziom energii spada.

  • Zaburzony mikrobiom = gorsze wchłanianie witamin z grupy B, magnezu, żelaza i cynku.
  • Przeciążony układ trawienny = przewlekłe zmęczenie i mgła mózgowa.
  • Stany zapalne w jelitach = mniejsza odporność i spadek sił witalnych.
  • Energia nie pochodzi tylko z jedzenia – pochodzi z tego, co Twoje ciało potrafi przyswoić i wykorzystać.

Oddech, ruch i kontakt z naturą

To, co dla mnie było odkryciem: nie muszę robić treningu 5x w tygodniu, żeby mieć energię.

Czasem wystarczy:

  • spacer boso po trawie,
  • kilka minut rozciągania z oddechem,
  • krótka medytacja lub 3 minuty z zamkniętymi oczami,
  • taniec w kuchni przy ulubionej muzyce.

Energia to przepływ. Trzeba odblokować ciało, rozluźnić napięcia i dać sobie chwilę świadomego ruchu.

Energia to sygnał

Dziś nie pytam: „Co na zmęczenie?”. Dziś pytam: „Gdzie moje ciało traci energię i jak mogę mu pomóc?”

Bo energia to nie tylko kofeina i magnez. To efekt wielu codziennych decyzji:

  • jak jem,
  • jak oddycham,
  • ile śpię,
  • czy jestem blisko siebie.

Ściskam Was mocno,

Weronika

Słowa kluczowe: endometrioza, energia, jelita, zmęczenie, dieta przeciwzapalna, sen

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *