„To nie taka nasza uroda” – czyli o bólu, kobiecości i zbywaniu

Czy Twój ból miesiączkowy jest zawsze bagatelizowany? „Taka Twoja uroda” – słyszymy to od lat, ale to nie jest normalne. Silny ból, mdłości, omdlenia i stany zapalne mogą sygnalizować endometriozę. Ten artykuł jest dla Ciebie – jeśli czujesz się niezrozumiana, samotna lub zbywana. Masz prawo być wysłuchana i zadbać o swoje ciało.

Spis treści

  1. Ekstremalny ból miesiączkowy
  2. Bagatelizowanie bólu przez otoczenie
  3. Różnica między normą a chorobą
  4. Prawo do słuchania siebie i szukania pomocy
  5. Podsumowanie

Ekstremalny ból miesiączkowy

Pamiętam ten dzień bardzo dobrze. Leżałam zwinięta w kłębek, z termoforem na brzuchu, blada jak ściana. Brzuch bolał tak, że trudno było oddychać.

Każda fala bólu rozchodziła się jak burza – do krzyża, do nóg, do jelit. I ten moment, kiedy musisz wybierać: toaleta czy łazienkowa podłoga, bo boli tak, że nie wiesz, gdzie się położyć, gdzie się schować.

Bagatelizowanie bólu przez otoczenie

Pamiętam też słowa, które słyszałam przez lata:

  • „Taka Twoja uroda.”
  • „Wszystkie kobiety tak mają.”
  • „To normalne – weź tabletkę i nie dramatyzuj.”

Nie, Kochana. To nie jest normalne. To nie jest nasza uroda. To jest ból, który trzeba potraktować poważnie.

Różnica między normą a chorobą

Moje miesiączki były wykańczające. Zdarzało się, że wymiotowałam z bólu, miałam rozwolnienie, migrenę, dreszcze. Były miesiące, kiedy mdlałam. Dosłownie. I nadal słyszałam: „Weź ibuprom i nie przesadzaj”.

Dziś już wiem, że to była endometrioza. Nie jakiś tam „nasilony PMS”, nie „histeryczna kobieca przypadłość”. To była choroba, która każdego miesiąca odbierała mi siłę, radość i poczucie bezpieczeństwa we własnym ciele.

Prawo do słuchania siebie i szukania pomocy

Piszę to wszystko dla Ciebie – jeśli teraz leżysz z bólem, zastanawiając się, czy z Tobą wszystko w porządku. Jeśli ktoś próbuje Ci wmówić, że przesadzasz.

Jeśli czujesz się samotna i niezrozumiana.

  • Nie jesteś sama.
  • Nie przesadzasz.
  • Nie musisz się z tym pogodzić.

Zacznij od tego, by posłuchać siebie. Zapisuj objawy. Rób notatki. Nie daj się zbywać. Masz prawo szukać odpowiedzi i masz prawo szukać lekarza, który potraktuje Cię poważnie.

Podsumowanie

Dziś, po ponad 10 latach walki i poszukiwań, jestem w zupełnie innym miejscu. Wiem, co mi pomaga. Wiem, co mnie wspiera. Bo każda z nas zasługuje na to, żeby czuć się dobrze we własnym ciele. Nie tylko „poza okresem”. Zawsze.

Ściskam Was mocno,

Weronika

Słowa kluczowe: endometrioza, taka moja uroda, choroba, ból miesiączkowy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *