Zmęczenie, nagłe napady głodu, ochota na słodkie tuż po obiedzie, wahania nastroju – jeśli to znasz, to może być coś więcej niż efekt stresu czy endometriozy. To insulinooporność, która cicho sabotuje Twoją energię, hormony i codzienne samopoczucie. W tym artykule dowiesz się, jak ją rozpoznać, skąd się bierze przy endometriozie i co możesz zrobić, by odzyskać stabilną energię i lepsze samopoczucie krok po kroku.

Spis treści
- Początek mojej drogi z endometriozą
- Życie w błędnym kole
- Co to właściwie jest ta insulinooporność?
- Objawy, które miałam (i które Ty też możesz mieć)
- Skąd się to bierze?
- Efekty po kilku miesiącach
- Podsumowanie
Początek mojej drogi z endometriozą
Kochana, kiedy byłam na początku mojej drogi z endometriozą, temat insulinooporności (IO) nawet nie istniał w mojej głowie. Wszyscy mówili tylko o operacjach, hormonach i bólu.
A ja… żyłam w takim trybie „przetrwania” – byle przeżyć dzień, jakoś przetrwać miesiączkę, jakoś dojść do kolejnego tygodnia. I pamiętam, jak wyglądały moje poranki.
Budzik, otwieram oczy… i pierwsza myśl: „Boże, czemu ja jestem taka zmęczona, przecież dopiero wstałam?” Zero energii. Bez względu na to, czy spałam 5 czy 9 godzin, czułam się, jakbym nocą biegła maraton. Śniadanie dawało mi chwilę spokoju… ale po godzinie pojawiała się ta myśl: „Muszę coś zjeść. Najlepiej coś słodkiego.”
Po obiedzie? Masakra. Tak potężny zjazd energetyczny, że marzyłam tylko o tym, żeby się położyć. Ale jak? Praca, obowiązki, życie. Więc ratowałam się kawą albo… kolejną porcją słodkiego.
Wieczorami – napady głodu. I to takiego, że nawet jak wiedziałam, że to mi szkodzi, trudno było się zatrzymać.
Życie w błędnym kole
Myślałam, że tak po prostu mam. Że to hormony, że to endometrioza, że to przez stres. Dopiero po czasie zrozumiałam, że mam coś jeszcze – insulinooporność. A IO to nie jest tylko „problem z cukrem”.
To błędne koło, które potrafi:
- nasilać stany zapalne, zwiększać produkcję estrogenów (a te karmią ogniska endometriozy),
- powodować przyrost masy ciała, który z kolei jeszcze bardziej zaburza hormony,
- zabierać energię i psuć nastrój.
Co to właściwie jest ta insulinooporność?
W zdrowym organizmie, kiedy zjadasz posiłek, poziom glukozy we krwi rośnie, a trzustka wydziela insulinę, żeby „zaprosić” glukozę do komórek. Przy IO komórki przestają dobrze reagować na insulinę. Trzustka musi produkować jej więcej i więcej, żeby przepchnąć glukozę tam, gdzie powinna.
Wysoki poziom insuliny przez cały dzień to sygnał dla ciała: „Magazynuj! Magazynuj tłuszcz! Produkuj więcej estrogenów!” A w endometriozie to jak dolewanie benzyny do ognia.
Objawy, które miałam (i które Ty też możesz mieć)
- Zmęczenie po posiłkach – takie, że marzysz tylko o drzemce.
- Wilczy głód co kilka godzin, mimo że jesz „normalnie”.
- Chęć na słodkie po obiedzie i to nie z głodu, tylko jakby ciało domagało się cukru.
- Mgła mózgowa – trudniej się skupić, wolniej myślisz.
- Wahania nastroju – od energii do rozdrażnienia lub smutku w ciągu godziny.
Skąd się to bierze?
Powodów jest wiele, ale przy endometriozie często nakładają się na siebie:
- Długotrwały stres – podnosi kortyzol, a ten zwiększa poziom cukru we krwi.
- Podjadanie – każdy batonik, kawa z mlekiem, sok czy „fit” przekąska to wyrzut insuliny. Jeśli robisz to co godzinę, Twój organizm jest w stanie ciągłego trawienia.
- Zaburzony mikrobiom jelit – złe bakterie i stany zapalne jelit pogarszają wrażliwość insulinową.
- Brak ruchu po posiłkach – glukoza krąży we krwi dłużej, a insulina musi pracować mocniej.
Efekty po kilku miesiącach
- Koniec drzemek po obiedzie.
- Brak napadów na słodycze.
- Stabilna energia przez cały dzień.
- Mniejszy ból miesiączkowy.
- Lepsze samopoczucie i spokojniejsza głowa.
Podsumowanie
Kochana, insulinooporność nie zniknie od samego „przeczekania”. To sygnał, że ciało prosi o zmianę stylu życia i odżywiania.
Ja widzę to tak – im szybciej się tym zajmiesz, tym szybciej poczujesz ulgę w endometriozie.
Ściskam Cię mocno,
Weronika
Słowa kluczowe: endometrioza, insulinooporność, cukier, hormony, energia, glukoza, ból miesiączkowy, przetrwanie