Czy masz wrażenie, że Twoje ciało ciągle z czymś walczy – z bólem, zmęczeniem, przeziębieniami, a czasem nawet z samym sobą? Jeśli zmagasz się z endometriozą, wiesz, że odporność to nie tylko „tarcza na wirusy”, ale cały system powiązań w Twoim organizmie. W tym tekście pokażę Ci, jak krok po kroku odbudować swoją wewnętrzną siłę – od jelit po serce, od stresu po sen.

Spis treści
- Endometrioza to nie jest tylko „sprawa ginekologiczna”
- Odporność zaczyna się w jelitach
- Dieta – paliwo dla układu odpornościowego
- Sen i regeneracja
- Stres – cichy zabójca odporności
- Spacery i ruch
- Suplementy – tarcza odporności
- Podsumowanie
Endometrioza to nie jest tylko „sprawa ginekologiczna”
Kochana, jeśli masz endometriozę, wiesz, że ta choroba to nie tylko „sprawa ginekologiczna”. To cała sieć powiązań w Twoim organizmie – stan zapalny, hormony, jelita, odporność, stres… I ta odporność jest często tym, co „szwankuje” w pierwszej kolejności.
Znam to z autopsji. Wystarczyła mała zmiana pogody, a ja już leżałam z katarem, bólem gardła i kompletnym brakiem energii. W tamtym czasie myślałam: „taki mój urok, zawsze choruję w sezonie jesienno-zimowym”. Dziś wiem, że to nie był żaden urok, tylko osłabiony układ immunologiczny, który próbował jednocześnie walczyć z endometriozą i ze wszystkim, co przynosiło otoczenie.
Dobra wiadomość? Można to wzmocnić. I to w sposób mądry, holistyczny, zaczynając od podstaw, a dopiero potem sięgając po mocniejsze narzędzia.
Odporność zaczyna się w jelitach
Może zabrzmi to banalnie, ale to w jelitach mieszka nawet 70% komórek odpornościowych. A przy endometriozie często mamy problem z mikrobiomem – zaburzoną równowagą dobrych i złych bakterii, nieszczelnym jelitem, przerostem drożdżaków (Candida) czy nawet SIBO.
Dlaczego to takie ważne? Bo jeśli mikroflora jest w kiepskiej kondycji, Twoje jelita nie wchłaniają dobrze składników odżywczych, a Twój układ odpornościowy jest stale „pod ostrzałem”. To jak walka w cieniu – cały czas coś Cię osłabia, a Ty nawet tego nie widzisz.
Od tego zaczęłam swoją drogę: badanie mikrobioty jelit i (jeśli to konieczne) leczenie zaburzeń. Dopiero wtedy probiotyki, dieta przeciwzapalna i regeneracja nabrały sensu.
Dieta – paliwo dla układu odpornościowego
Wyobraź sobie, że Twój układ odpornościowy to armia. Jeśli karmisz ją cukrem, fast foodem i wysoko przetworzoną żywnością, to tak, jakbyś wysyłała żołnierzy na pole bitwy w sandałach.
Przy endometriozie szczególnie ważne jest, by dieta była przeciwzapalna i niskoprzetworzona:
- dużo dobrej jakości warzyw (szczególnie tych kolorowych),
- źródła zdrowych tłuszczów (oliwa, awokado, orzechy, ryby),
- białko dobrej jakości,
- eliminacja cukru i nabiału krowiego,
- unikanie żywności z długą listą dodatków.
Zwracaj uwagę na ukryte cukry (sosy, gotowe jogurty, „fit” batoniki) i pestycydy (warto wybierać produkty ekologiczne, szczególnie w przypadku owoców i warzyw, które jemy ze skórką).
Sen i regeneracja
Sen to nie luksus. To fundament odporności. Kiedy śpisz, Twoje ciało się regeneruje, układ odpornościowy „porządkuje” wspomnienia komórkowe i przygotowuje się do walki z kolejnym dniem.
Przy endometriozie sen bywa zaburzony przez ból, stres i hormony – wtedy warto sięgnąć po proste techniki: wieczorne wyciszenie, ograniczenie niebieskiego światła, lekkostrawną kolację, zioła uspokajające (melisa, passiflora).
Stres – cichy zabójca odporności
Przewlekły stres podnosi poziom kortyzolu, a ten działa immunosupresyjnie, czyli osłabia odporność. A my, endokobiety, mamy tego stresu sporo: ból, niepewność, czasem brak zrozumienia otoczenia.
Dlatego tak ważne jest, by w Twoim kalendarzu znalazło się miejsce na spacer w lesie, medytację, jogę czy nawet 10 minut oddechu bez telefonu. Twój układ odpornościowy Ci za to podziękuje.
Spacery i ruch
Nie mówię tu o codziennym katowaniu się na siłowni. Chodzi o codzienny, spokojny ruch: spacer po posiłku (stabilizuje poziom cukru), 20 minut marszu w słońcu (witamina D!), lekkie ćwiczenia rozciągające.
Przy wysokim kortyzolu i insulinooporności szczególnie ważne jest unikanie treningów, które dodatkowo obciążają organizm.
Suplementy – tarcza odporności
Kiedy fundamenty są już ustawione (jelita, dieta, sen, stres), można sięgnąć po wsparcie suplementacyjne. Tutaj chcę Ci opowiedzieć, co działa u mnie i dlaczego.
Witamina D3 i K2
- D3 reguluje pracę układu odpornościowego, zmniejsza ryzyko infekcji i wspiera gospodarkę hormonalną.
- K2 działa synergicznie – pomaga w prawidłowym wbudowywaniu wapnia i wspiera układ sercowo-naczyniowy.
- Badania pokazują, że osoby z niskim poziomem D3 częściej chorują i mają gorszy przebieg chorób zapalnych.
Kwasy omega-3
- Mają silne działanie przeciwzapalne, co jest kluczowe przy endometriozie.
- Wspierają odporność, mózg, serce.
- Ważne: wybieraj produkty z wysoką zawartością EPA i DHA, z certyfikatem czystości (bez metali ciężkich).
Magnez
- Uczestniczy w setkach procesów metabolicznych, reguluje pracę mięśni, układu nerwowego i odpornościowego.
- Pomaga w redukcji stresu, poprawia sen, wspiera regenerację.
Probiotyki
- Wzmacniają mikrobiom jelitowy, który jest fundamentem odporności.
- Wybieraj preparaty z dobrze przebadanymi szczepami, dopasowane do Twoich potrzeb.
Adaptogeny (np. ashwagandha, różeniec)
- Pomagają regulować odpowiedź organizmu na stres, obniżają kortyzol, wspierają odporność pośrednio, poprawiając równowagę hormonalną.
Cordyceps
- Grzyb o udokumentowanym działaniu immunomodulującym i wspierającym energię.
- Może pomagać w zwiększaniu wydolności organizmu i regeneracji.
Witamina C
- Silny antyoksydant, wspiera produkcję kolagenu, wzmacnia barierę ochronną organizmu.
- Warto suplementować w okresach zwiększonego ryzyka infekcji.
Maślan sodu
- Odżywia komórki jelitowe, wspiera odbudowę bariery jelitowej i działa przeciwzapalnie.
- Może zmniejszać ryzyko zaostrzeń stanu zapalnego w jelitach.
Colostrum
- Naturalny koncentrat przeciwciał i czynników wzrostu.
- Wspiera odporność i regenerację błon śluzowych, w tym jelit.
Podsumowanie
Kochana, odporność to nie jest „coś, co się ma” albo „nie ma”. To codzienne wybory: co jesz, jak śpisz, jak radzisz sobie ze stresem, czy wspierasz swój organizm suplementami.
Nie zbudujesz jej w jeden dzień, tak samo jak nie rozłożysz jej jednym katarem. Ale jeśli zaczniesz od małych kroków, będziesz codziennie wzmacniać swoją tarczę tę, która ochroni Cię zarówno przed infekcjami, jak i przed pogorszeniem objawów endometriozy.
Ściskam Cię mocno,
Weronika
Słowa kluczowe: odporność, endometrioza, objawy, dieta przeciwzapalana, mikrobiom, jelita